Blog

Doświadczenie w informacji zwrotnej

Ostatnio miałam zaszczyt prowadzić szkolenie z „Przekazywania informacji zwrotnej” dla ogromnego przedsiębiorstwa hostingowego działającego we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Włoszech, Portugalii, Czechach oraz w Polsce.

Podczas szkolenia został poruszony temat -> doświadczenie w przekazywaniu informacji zwrotnej (feedback).

Poniżej przykłady odpowiedzi uczestników:

– złe skojarzenia (przekazane bez celu, demotywowało),

– teraz jest nadany sens,

– negatywne skojarzenie, bo to jest ocena twojej pracy,

– informacja zwrotna jako pomoc, wsparcie a nie ocena ( sam doszedłem do tego, że zmiana ma sens),

– każdy chce wiedzieć jak pracuje ( feedback jako wskazanie potencjału).

Uczestnicy podczas pracy warsztatowej wypracowali kilka założeń dotyczących feedbacku, aby nie stał on się demotywatorem do pracy:

  • Techniki działania informacji zwrotnej
  • Motywacja poprzez feedback
  • Aby minusy nie przesłoniły plusów
  • Zwroty, które pomogą zobrazować pracę osobie której przekazujemy feedback
  • Jak powinna wyglądać rozmowa ? (schemat rozmowy)
  • Kiedy częstszy monitoring pracy ?
  • Najlepsze metody – ekstremalne reakcje
  • Jak przygotować się do feedbacku negatywnego ?

– ćwiczenia pytań w ten sposób aby druga osoba sama dochodziła do wniosków

doświadczenie w przekazywaniu informacji zwrotnej


Klucz do zmiany postawy

To co najtrudniejsze w procesie rozwojowym to zmiana na poziomie postaw ( wśród trzech rozpatrywanych komponentów kompetencji, które dot. pełna wziął w polemice naukowej). Do zmiany pierwszym krokiem jest:

  1. Szczerość przed samym sobą.
  2. Szczerość przed innymi w zespole.
  3. Szczerość przed przełożonym.

Owa zmiana często wymaga podejścia  wielobodźcowego, co zapewnia nasza autorska metodologia I-TEAM. A jakie wypowiedzi można było użyć podczas kolejnego spotkania w ramach cyklu spotkań obsługi klienta.  Temat dotyczy poinformowania klienta o ankiecie ,tzn.  badanie satysfakcji. Okazało się, że organizacja chcąc poprawiać i w ogóle wpłynąć na jakość standardów wprowadziła ankietę dla klientów po przeprowadzonej rozmowie. Okazało się, że pracownikom zdanie dot. poinformowania klienta o owej ankiecie stało się jak „kołek w gardle” z różnych przyczyn:

  1. Ankieta do przepychania na siłę.

    Klucz do zmiany postawy

    W przypadku odbytych zajęć jednym z symboliki klucza do zmiany w postawie był praktyczny warsztat symbolizujący w różnych konwencjach informowanie klientów o badaniu satysfakcji.
    Na przedstawionym zdjęciu było to hiszpańska GITARRRRRRA.

  2. Bo zawiera moją ocenę pracy.
  3. Bo będę miał wytknięte błędy.

Rozwiązania:

Dla analityka podejście zero-jedynkowe ( „0”-„1”) – „ musi być i koniec”. Dla przywódcy podjęte „ ja dałem jakby klientowi coś od siebie -> to Ty też daj mi coś od siebie –okazało się tym „kluczem”  do otwierania i zmiany w postawie i podejściu do mówienia o ankiecie na końcu rozmowy. Dla kolejnej osoby  wpływ na poprawę jakości funkcjonowania firmy, czyli jeśli klient zawarł uwagi to firma będzie mogła się rozwijać. Na początku tej zmiany wydawało się, że wystarczy poinformować zespół i ludzie zaczną mówić, to co firma poprawiła. Dla części zespołu przyszło to łatwo a dla części okazało się wyjątkowo trudne w swobodnej rozmowie z klientem.


„Motywować czy nie motywować”

Zakończyliśmy kolejny etap szkolenia z zakresu „motywowania, zwiększania zaangażowania pracowników oraz zarządzania konfliktem” dla jednej z rozgłośni radiowych mający na celu wzmocnienie kwalifikacji i kompetencji menadżerskich .

Procesowe podejście, które jest specyfiką mojego działania z naszymi klientami przynosi korzyści dla tej grupy i tym razem okazało się być skuteczne.

Najlepiej opisać to co się działo słowami Dyrektora działu personalnego, który był jednocześnie uczestnikiem spotkań, które usłyszałam podczas rozmowy kilka dni po spotkaniu :

„ Chciałem bardzo podziękować za świetne szkolenie. Wszystko, było super, pięknie i fajnie. Na pewno spotkamy się w przyszłym roku. Dzięki zastosowanym metodom udało wam się wejść w sedno pojawiających się problemów i udzielać praktycznych wskazówek i remedium na problemy. Zarówno prezes jak i ja mamy świadomość, że budowanie sprawnego zespołu menadżerskiego działa jak motor napędowy do podejmowania decyzji teraz i w przyszłości.”

W celu rozwijania tej grupy w przyszłym roku zaproponujemy team building w formie hybrydy, będzie to formuła outdoor i dodatkowo twarda merytoryka.

Podczas podsumowania kierownicy, którzy bywają tez w różnych sytuacjach zawodowych i odwiedzają różne firmy szkoleniowe podkreślali, że wyróżnikiem ProLearning jest swoista specyfika metodyczna prowadzonych warsztatów „chodzi o naszą autorską metodologie prowadzenia szkoleń i-team (www.szkolenia-biznesowe.prolearning.pl/o-nas/)” podkreślano, że wartością samą w sobie jest fakt iż mówimy prostymi słowami i potrafimy skomentować oraz przetłumaczyć skomplikowane często teorie naukowe dotyczące w tym przypadku motywowania ludzi na praktyczny język biznesowy.  Ma to wpływ, że nasze spotkania oceniają najwyżej z dotychczasowych doświadczeń podnoszenia własnych kompetencji menadżerskich .

Od autorki: „ z czego jestem niezmiernie dumna, bo takie słowa nagradzają wysiłek podejmowanych działań przeze mnie i cały zespół ProLearning za który bardzo dziękuje.”

A taką mieliśmy aurę pierwszego śniegu w 2017 roku.

Pierwszy śnieg w 2017 roku. Szkolenie http://szkolenia-biznesowe.prolearning.pl/motywowanie-pracownikow/ oraz http://szkolenia-biznesowe.prolearning.pl/zarzadzanie-konfliktem/

Pierwszy śnieg w 2017 roku. Szkolenie http://szkolenia-biznesowe.prolearning.pl/motywowanie-pracownikow/ oraz http://szkolenia-biznesowe.prolearning.pl/zarzadzanie-konfliktem/


„Umiejąca prowadzić w tańcu jak i przez życie”

Ostatnio zostałam bardzo miło zaskoczona prezentem, który otrzymałam od mojego partnera biznesowego Eli. Wszystko odbyło się po szkoleniu „Podnoszenie kwalifikacji zawodowych-profesjonalna obsługa pasażerów-warsztat zaawansowany”, które miałam zaszczyt prowadzić wraz z moim kolegą Januszem Dziewitem  dla PKS w Kluczborku.

Poniżej przedstawiam list, który otrzymałam od Eli. Muszę wspomnieć, że jest on dla mnie wielkim oraz miłym zaskoczeniem jak i powodem do wzruszeń, bo wiem, że to co robię sprawia ludziom powody do radości, do pracy nad sobą.

Ten wzruszający gest udowodnił, że to co robię potrafi motywować do pracy, potrafi motywować do zmian. Mi osobiście daje to ogromną energię do dalszej pracy, dalszego rozwoju oraz tworzenia nowych pomysłów, którymi mam nadzieje będę mogła „zarazić” ludzi, dla których staną się one, jak stały się dla PKS Kluczbork dopalaczem oraz motywatorem do ZMIANY.

Poniżej przedstawiam list autorstwa Eli:

Z Wami jest jak z Bożym Narodzeniem, bez względu na to ile razy byście nie przyjechali i tak zawsze się na Was czeka z ekscytacją.

Bo dajecie nam niezłego kopniaka, pomagacie nam ruszyć tyłki z kanapy i iść do przodu.

Bo jesteście jak dopalacz, po którym problemy, które nas przytłaczały nagle okazują się wyzwaniem.

Bo jesteście team-em, który jest niezastąpionym motywatorem.

Już po pierwszym spotkaniu z Wami przestaliśmy używać słowa „spróbujemy”, ponieważ uznaliśmy, że to nie samo słowo jest problemem, ale sposób myślenia, który się za nim kryje. Każda próba, bowiem kryje w sobie możliwość porażki. Zaczęliśmy więc mówić „zrobimy” i w ten sposób zamieniliśmy nasze marzenia na cele.

To dzięki Wam udało nam się zmienić „Nie chce mi się” na „Chcę”, a pokonywanie siebie stało się dla nas niezwykłą przygodą, bo okazało się nie tylko pracą, ale również odkrywaniem siebie na nowo.

Tworzenie zespołu nie jest proste. Działanie w zespole również takie nie jest, ale dziś już wiemy, że biznes bez problemów nie istnieje, że nie ma rozwoju bez zmian. Wy otworzyliście nam oczy na możliwości, my otworzyliśmy się na cele, a to spowodowało, że, nie wiadomo kiedy, staliśmy się ZMIANĄ.

Nasze drogi pewnie jeszcze nie raz się skrzyżują, ale chcę, żebyście już wiedzieli, że bez Was nie było tego wszystkiego. To wy to zaczęliście, dlatego,wielkie dzięki za wszystko.

Obraz, który dostałam od Eli został przez nią nazwany „Umiejąca prowadzić w tańcu jak i przez życie”.

"Umiejętnie prowadząca w tańcu jak i przez życie"

„Umiejąca prowadzić w tańcu jak i przez życie”; inspiracja po szkoleniu „Poprawna komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna z pasażerami”


Przywództwo wirtualnym zespołem projektowym- czy jest możliwe?

Na początku 2017 roku zostałam poproszona, przez jedno z wydawnictw o zrecenzowanie nowej książki o zarządzaniu. Ucieszyłam się niezmiernie, w końcu stałe pogłębiane wiedzy jest nie tylko elementem mojego zawodu, ale także moją pasją. Po dwóch tygodniach otrzymałam wyczekiwany egzemplarz. Niestety już po pierwszych kilku stronach zorientowałam się, że książka zawiera poważne błędy językowe oraz merytoryczne. Pomimo zawodu, jakiego doświadczyłam w tamtej chwili, postanowiłam sprawdzić swoje siły i napisać artykuł o przywództwie. Przygotowany przeze mnie tekst dostał pozytywne recenzje. Dowodem tego, jest zaproszenie na Konferencje Naukową pod tytułem “Zarządzanie Projektami i Procesami”, która odbędzie się w Zakopanem, dn. 20-22 września 2017r. organizowaną przez Katedrę Procesu Zarządzania Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Zapraszam wszystkich serdecznie na moje wystąpienie w piątek 22.09.2017r., na którym przedstawię swój artykuł pt. „Przywództwo wirtualnym zespołem projektowym- czy jest możliwe? Nowe koncepcje, wybrane uwarunkowania i dylematy wyłaniające się z praktyki gospodarczej”.


Co nas blokuje przed wykonywaniem zaplanowanej pracy?

Pod koniec maja miałam okazje pracować, w trakcie warsztatów, z grupą właścicieli start-upów inkubatora przedsiębiorczości. Postawiłam bardzo trudne pytanie „Co najczęściej blokuje nas przed wykonywaniem zaplanowanej pracy i jak temu zaradzić?” Poniżej przedstawiam Wam odpowiedzi wypracowane przez dwie grupy. Być może dla wielu z Was będzie to inspiracja do zmiany swoich codziennych nawyków.

Grupa I:

Sabotaże:

  1. Internet;
  2. Filmy, seriale, rozrywka – te, które wciągają;
  3. Gry (komputerowe);
  4. Przekonanie o nieprzygotowaniu, złych warunkach;

Przekonanie, że potrzebuję więcej czasu;

  1. Załatwianie spraw mniejszych w pierwszej kolejności;
  2. Bagatelizowanie zadań (wydają się prostsze niż w rzeczywistości);
  3. Czytanie – rozrywka, ale łatwiej o wymówkę, że pożyteczne;
  4. „Research” przy zakupach;
  5. Nieregularność w godzinach pracy;
  6. Robienie rzeczy od końca;
  7. Wciąganie się w ciekawe dyskusje w nieodpowiednich momentach;
  8. Organizacja miejsca pracy, porządkowanie serwera, porządkowanie papierów („sprzątanie łazienki”).

Antidotum:

  1. Samodyscyplina;
  2. Konsekwentne wprowadzanie planu w życie – nie możesz odpuszczać;
  3. System nagród i „przeszkoda, jako nagroda”;
  4. Umawianie spotkań na koniec pracy;
  5. Regularność;
  6. Przestać poddawać się sabotażom;
  7. Stanowcze „Nie! Zrobię to teraz!”, reagowanie na impuls;
  8. Wyznaczanie czasu, regularnej pracy – „na sprzątanie łazienki”;
  9. Wybór priorytetu;
  10. Umiejętność zaufania pierwszej decyzji (przy zadaniach rutynowych);
  11. Świadomość i gotowość podjęcia ryzyka;
  12. Przekazywanie, delegowanie zadań;
  13. Szef, który wyznacza zadania;
  14. Groźba kary finansowej;
  15. „Kurier” do drobnych spraw (grupowanie);
  16. Wycena wartości danego zadania (mojej pracy + roboczogodzina).

Grupa II:

Sabotaże zewnętrzne:

  1. Portale społecznościowe (nowinki technologiczne, dziwactwa);
  2. Prace porządkowe;
  3. Przerwy śniadaniowo-kawowe;
  4. Spacery pobudzające;
  5. TV;
  6. Zabawa z dzieckiem – w godzinach porannych, zamiast wyjście do pracy;
  7. Inne zadania niż priorytet;
  8. Rozmowy telefoniczne – plotki;
  9. Spotkania luźne;
  10. Hodowla sabotażysty na później, podkarmianie go, wyciąganie, gdy będzie potrzebny.

 

Sabotaże wewnętrzne:

  1. Nie chce mi się;
  2. Zrobię to jutro;
  3. Mam jeszcze czas;
  4. Zastanowię się – przemyślę;
  5. Za słabo jestem przygotowany;
  6. Jestem zmęczony;
  7. Doczytam jeszcze;
  8. Teraz zrobię coś innego, a potem … .

 

Antidotum:

  1. Blokada czasowa – samodyscyplina + zwiększenie komfortu + odroczenie przyjemności -> narzędzia blokujące na określone godziny, np. facebook (time camp);
  2. Utrzymywać bieżący porządek – ustalać 10 minut na sprzątanie;
  3. Kawa, śniadanie – jako nagroda;
  4. Telewizor wyłączony – jako nagroda;
  5. Zabawa z dzieckiem po pracy;
  6. Priorytet najważniejszy;
  7. Telefon czasowo wyłączony;
  8. Maile po priorytecie i pod koniec pracy;
  9. Ciekawostki – zapisać na kiedyś -> stwórz listę;
  10. Za niepoddanie się – nagroda – > wygrasz z lenistwem (sabotażystą) – nagroda jako wzmacnianie;
  11. Sygnał pobudzający do działania (zdanie, tekst na ścianie lub cytat);
  12. 15 minut robię, nawet jak jestem słabo przygotowany;
  13. Rozbijanie trudnych zadań na mniejsze części;
  14. Myśleć, wyobrażać dwie wersje: jak nie robię zadań i jak robię zadania oraz odpowiadać sobie przy każdej wersji na dwa pytania jakie będą konsekwencje i jak będzie wyglądać moje życie?
  15. Robić 30 minut -> czytać 1/7 -> robić 30 minut;
  16. Sabotaże pod klucz;
  17. Nie chce mi się – tylko w głowie, więc jest to nie prawda i można to zrobić;
  18. Mobilizacja + zacznij

Szkolenie The Art&Science of Mindfulness in Business – gościnny wpis p. Ilony Wargackiej

Zawód coacha wymaga ciągłego doskonalenia kwalifikacji, by jak najlepiej swoja pracę wykonywać. Poszukiwałam możliwości podniesienia swoich kompetencji w zakresie uważności i samoświadomości, po to by na jak najwyższym poziomie dawać klientowi uwagę, słuchać z jeszcze większym zaangażowaniem i dzięki temu formułować jeszcze bardziej transformujące pytania. No i jeszcze, żeby uczyć się od najlepszych.

 

Okazja do tego by zaczerpnąć ze źródła nadarzyła się w poprzedni weekend. Do Polski przyjechała dr Marilyn Atkinson, światowej sławy nauczycielka i mentorka coachingu i mindfulness. Marilyn jest też inicjatorką Erickson College – organizacji kształcącej coachów na całym świecie. Jej wkład w rozwijanie profesjonalnego coachingu jest nie do przecenienia.

 

Cele szkolenia The Art&Science of Mindfulness in Business, z którym tym razem Marilyn Atkinson przyjechała do Polski zakładały, że uczestnik:

  • Pozna techniki umożliwiające pełną koncentrację i uważność
  • Zwiększy efektywność swoją i swoich klientów.
  • Dowie się jak wprowadzić i wykorzystać praktykę mindfulness do pracy w firmach
  • Zwiększy swoją samoświadomość, zewnętrzną i wewnętrzną uważność
  • Odkryje jak wykorzystać praktykę mindfulness do codziennego podejmowania trudnych i stresujących decyzji.
  • Pozna sposoby dzięki którym działanie Twoje i Twoich klientów stanie się zgodne z wizją i wartościami własnymi i firmy

Udział  w tym szkoleniu był bardzo ekscytującym przeżyciem. Zobaczenie mistrzyni w akcji, poznawanie narzędzi, które umożliwiają:

  • Świadome kierowani swoją uwagą
  • Doskonalenie sprawności w utrzymywaniu klarowności umysłu w obliczu stresu
  • Podnoszenie umiejętności aktywnego słuchania
  • Budowanie umiejętności powstrzymywania automatycznych reakcji i kierowanie się w stronę świadomie podejmowanych decyzji
  • Doskonalenie umiejętności przyjmowania tzw. pozycji coacha czyli patrzenie na daną sytuację z lotu ptaka

To tylko niektóre z umiejętności, które można doskonalić przy zastosowaniu mindfulness w życiu codziennym i w biznesie. Świetnie się to też wpisuje w kluczowe kompetencje coacha określone przez International Coach Federation, której certyfikat coacha posiadam. A te kluczowe kompetencje coacha to:

  1. USTALANIE ZASAD WSPÓŁPRACY
    1. Zgodność z wytycznymi Kodeksu Etycznego i standardami zawodu coachingu
    2. Uzgodnienie kontraktu coachingu
  2. WSPÓŁTWORZENIE RELACJI
    3. Budowanie zaufania i poczucia bezpieczeństwa klienta
    4. Obecność coachingowa
  3. EFEKTYWNE KOMUNIKOWANIE
    5. Aktywne słuchanie
    6. Pytania sięgające sedna
    7. Bezpośrednia komunikacja
  4. WSPIERANIE PROCESU UCZENIA I OSIĄGANIA REZULTATÓW
    8. Budowanie świadomości
    9. Tworzenie działań
    10. Planowanie i wytyczanie celów
    11. Zarządzanie postępami i odpowiedzialnością

Żródło: https://icf.org.pl/edukacja/kluczowe-kompetencje-coacha-icf/  na dzień 18.05.2017

 

A jak dla mnie te cele zostały zrealizowane? Otóż w ciągu tych trzech dni szkoleniowych dzięki zastosowanym przez Marilyn technikom przekonałam się, że praktyka mindfulness czyli uważności, bycia tu i teraz jest dużo prostsza niż to sobie wyobrażałam. Dowiedziałam się, że ważna jest medytacja jako wyciszenie i obserwowanie swoich myśli i emocji. I dowiedziałam się też, i to chyba ważniejsze, żeby wprowadzać tę ćwiczoną technikę w ciągu całego dnia, nie ograniczać się wyłącznie do chwil medytacji. Na szkoleniu poznaliśmy różne metody praktykowania mindfulness, dzięki temu każdy może wybrać to co do niego pasuje najlepiej, coś co na pewno uda mu się wprowadzić do codziennych rytuałów. Marilyn opowiadała o tym, że ćwiczenie mindfulness jest jak ćwiczenie mięśni. Ważna jest i „dawka” i systematyczność ćwiczenia. Podpowiadała, że jeśli ktoś nigdy nie ćwiczył może zaczynać choćby od 10 min dziennie. Z ciekawością obserwowałam swoje doświadczenia medytacyjne. Bardzo mi się spodobało, ze podczas jednej z medytacji moje myśli uporządkowały się, przychodziły jedna po drugiej, a nie wszystkie naraz. Bardzo przyjemne uczucie.

A w odniesieniu do kluczowych kompetencji – jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że nieustająca dbałość o podnoszenie samoświadomości, uważności na siebie i drugiego człowieka jest bazą dla wielu kompetencji coacha, że wymienię choćby:

 

  • Aktywne słuchanie
  • Transformujące pytania
  • Budowanie świadomości
  • Budowanie atmosfery zaufania i poczucia bezpieczeństwa
  • Obecność coachingowa

I na zakończenie powtórzę za Marilyn – „mindfulness to naprawdę wprowadzić się do swojego życia”, brać za swoje życie odpowiedzialność, wybrać swój prawdziwy cel i skupić się na jego realizacji.

 

Literatura:

Atkinson M. Chois R.T. – Wewnetrzna dynamika coachingu

Atkinson M. Chois R.T. –  Coaching krok po kroku

Atkinson M. Chois R.T. – FLOW. Przepływ. Sedno coachingu


Sztuka i nauka Mindfulness

Rok 2017 to rok gdzie dzieje się wiele w zakresie zwiększania moich kompetencji w roli coacha. Zależało mi na odświeżeniu mojej wiedzy i umiejętności. Od dłuższego czasu moja koleżanka Ilona śledziła różne szkolenia, które byłyby dla nas atrakcyjne pod względem rozwinięcia naszego warsztatu pracy w coachingu i kompetencji coacha. Pewnego dnia napisała do mnie, że znalazła to coś czego szukała: uff- pomyślałam – jaki to cud mieć przy sobie koleżankę, która nie dość że poszuka to jeszcze znajdzie to, o co nam chodzi. I pojechałyśmy na 3-dniowe wyjątkowe warsztaty z Marilyn Atkinson.

Czego oczekiwałam od udziału w warsztatach z Marilyn:

  • Weryfikacji sposobu pracy.
  • Poznania innych coachów.
  • Posłuchania ich doświadczeń.
  • Wymiany wiedzy.
  • Poznania nowych narzędzi nie tylko coachingowych ale również Mindfulness, które mogłyby wpłynąć na rozwinięcie moich kompetencji coachingowych.

Z puntu widzenia Marilyn celami szkolenia było:

  • Poznanie technik umożliwiających pełną koncentrację i uważność od mistrzyni coachingu
  • Zwiększenie efektywności swojej i swoich klientów.
  • Wprowadzenie i wykorzystanie praktyki mindfulness do pracy w firmach
  • Zwiększenie swojej samoświadomości oraz zewnętrznej i wewnętrznej uważności
  • Odkrycie jak wykorzystać praktykę mindfulness do codziennego podejmowania trudnych i stresujących decyzji.
  • Poznanie sposobów dzięki którym działanie Twoje i Twoich klientów stanie się zgodne z wizją i wartościami własnymi i firmy.

Uważność była najistotniejszym punktem omawianym podczas szkolenia. Przy czym jednocześnie uważność, umiejętność skupienia się i koncentracji to przecież tak ważne kompetencje coacha.

Co się działo podczas? Działo się dużo. Międzynarodowe środowisko coachów mobilizowało nas do wymiany myśli.

Dane ćwiczenie wymagało od nas samych aktywności i udziału. Często pracowaliśmy w parach lub trójkach. Marilyn zachęcała nas do wymiany osób z którymi trenowaliśmy:

– krótkie medytacje (tzw. short meditation). Marylin zachęcała nas do min 1 świadomego oddechu na godzinę. Osobiście byłam bardzo ciekawa jak ona sama praktykuje Mindfulness i mocno o to dopytywałam. Moje pytania okazały się dociekliwe bo wywołały salwę śmiechu na całej sali: a brzmiały:

-Marilyn jak wygląda Twoja codzienna praktyka Mindfulness?

Marylin odpowiedziała, że na co dzień nie ma czasu na długie godzinne medytacje, bardziej skupia się na krótkich formach: wizualizacji, w ruchu (move mindfulness), podczas spaceru, świadomym planowaniu celu na dany dzień.

Powiem Wam, że nie była to dla mnie satysfakcjonująca odpowiedź, stąd drążyłam dalej:

– ok. Marlin. Dziękuję , ale tak po kolei to jak to wygląda? Po śniadaniu rano czy przed śniadaniem? Po kawie porannej czy przed kawą?

Wtedy właśnie uczestnicy wybuchnęli gromkim śmiechem.

Marilyn na szczęście odebrała pytanie na poważnie i odpowiedziała, że robi sobie krótką ok. 10min medytację połączoną z wizualizacją zaraz po przebudzeniu, siada na łóżku (czyli siusiu odpada, medytacja jest przed poranną toaletą) i stawia sobie cel na dany dzień. Powiedziała: „oddycham i uruchamiam w sobie myśli wdzięczności za to, co mam i co jest wokół mnie. Wizualizuję sobie cel na dziś, tak abym na koniec dnia czuła i wiedziała że mogę umrzeć. Wypełniłam ten dzień moim celem. To jest forma modlitwy, która stanowi zobowiązanie.”

Dodatkowo wzięłam udział w demo, które prowadziła osobiście Marilyn. To była dla mnie istotne ćwiczenie poszerzające moją świadomość.

O co chodziło? Postawiłam sobie pytanie: Jakie są najlepsze sposoby na praktykowanie Mindfulness dla mnie na dziś? Okazało się, że dla mnie na dziś najlepszymi sposobami są:

  • Ćwiczenia odnajdywania ciała w przestrzeni.
  • Zabawa z dziećmi.
  • Czytanie i notowanie moich przemyśleń.
  • Patrzenie w błękit nieba.
  • Ale też skupienie się na prowadzeniu samochodu.
  • 3 dobre rzeczy które wydarzyły się w ciągu dnia- wieczorem.

Jakie moje kompetencje w roli coacha zostały rozwinięte podczas tego szkolenia? Aby odpowiedzieć na to pytanie przywołam podstawowe kompetencje coacha zdefiniowane i wymagane przez ICF Global.

  1. USTALANIE ZASAD WSPÓŁPRACY
    1. Zgodność z wytycznymi Kodeksu Etycznego i standardami zawodu coachingu
    2. Uzgodnienie kontraktu coachingu
  2. WSPÓŁTWORZENIE RELACJI
    3. Budowanie zaufania i poczucia bezpieczeństwa klienta
    4. Obecność coachingowa
  3. EFEKTYWNE KOMUNIKOWANIE
    5. Aktywne słuchanie
    6. Pytania sięgające sedna
    7. Bezpośrednia komunikacja
  4. WSPIERANIE PROCESU UCZENIA I OSIĄGANIA REZULTATÓW
    8. Budowanie świadomości
    9. Tworzenie działań
    10. Planowanie i wytyczanie celów
    11. Zarządzanie postępami i odpowiedzialnością”

Źródło: https://icf.org.pl/edukacja/kluczowe-kompetencje-coacha-icf/ na dn. 20.05.2017r.

Kompetencje, które rozwinęłam podczas szkolenia z Marilyn to:

  • Zadawanie pytań.
  • Tworzenie atmosfery zaufania i uważności.
  • Budowanie przestrzeni dla klienta.
  • Słuchanie na trzecim poziomie (pogłębione słuchanie).
  • Stosowanie parafrazy.
  • Stosowanie pogłębionych pytań (pytania transformujące, sięgające sedna).
  • Aktywne słuchanie.
  • Pozycja coacha.
  • Umiejętność „odłączania się” od własnych emocji (zauważ i nazwij).
  • Zastosowanie różnych perspektyw.
  • Rozwijanie wewnętrznej intuicji.
  • Rozwijanie obecności .
  • Dojrzałość mnie jako coacha.

 

Najważniejsze to budowanie uważności i bycia „tu i teraz”. Na tej bazie rozwijają się również moje wyżej wymienione kompetencje coacha. Co wpływa na prowadzone procesy coachingowe z klientami.

Literatura:

Atkinson M. Chois R.T. – Wewnetrzna dynamika coachingu

Atkinson M. Chois R.T. –  Coaching krok po kroku

Atkinson M. Chois R.T. – FLOW. Przepływ. Sedno coachingu


Konflikt menedżerski cz. 2- jak go poskromić?

shutterstock_65991445_113465_3

Konflikt menadżerski- jak go poskromić ?

Przypomnę, że Pani Prezes borykała się z czarnymi scenariuszami przebiegu menedżerskiego spotkania. Podczas tego spotkania miały być ujawnione przyczyny niezadowolenia jednego z kierowników obsadzeniem przez jego dawnego podwładnego. innego kierowniczego stanowiska. Według zgłaszającego zastrzeżenia- niewłaściwego i do natychmiastowego usunięcia z mianowanego stanowiska (dla uściślenia nowy kierownik wcale nie wchodził w kompetencje tego który wywołał konflikt).

Z mojego punktu widzenia 4 kluczowe elementy, które miały znacząco wpłynąć na przebieg spotkania i zażegnanie/poskromienie/rozwiązanie konfliktu to:

  1. gdzie i jak usiądą uczestnicy spotkania (czyli komunikacja niewerbalna, która będzie się przekładała na werbalną),
  2. cel i oczekiwania spotkania kierownika, który o nie poprosił,
  3. notowanie,
  4. zakończenie rozmowy w przyjaznej atmosferze.

Moja rozmówczyni wysłuchała mnie z uwagą, choć nie kryła zdziwienia, że akurat na te elementy kładę szczególny akcent. Stąd uzasadniłam każdy z punktów i odnosiłam do jej sytuacji. Zastanawiałam się, czy da się przekonać i czy czasami nie wycofa się, z któregoś z moich zaleceń. Wtedy fiasko.

Następnego dnia znów dzwoni telefon. Oczywiście poprosiłam o kontakt, gdy będzie już po spotkaniu. Byłam spokojna o rezultaty. Oto co usłyszałam po odebraniu:

-„Agnieszka, tym pisaniem rozbiłyśmy faceta. Po 15 minutach zaczęliśmy rzeczową część spotkania. Nie ukrywam, że to dzięki Tobie (komentarz autorki: i znów ego podkręcone, czy ja się nadam do tego turkusu?…).

Kierownik, który wywołał konflikt zakończył spotkanie z uśmiechem na ustach. Starałam się jako Prezeska być neutralna emocjonalnie.

Posadziłam ich tak, jak powiedziałaś.

Następnie poprosiłam, aby określił cel spotkania. Potem z jednego celu zrobiły mu się trzy.

I on mówi, mówi, mówi. A my słuchamy i notujemy. Armaty wystawił, strzela, a tu nic- próżnia! On punktuje, zmienia wątki, zaczyna krążyć. To ja do notatek i przywołujemy go do jego celu na to spotkanie.

Następnie każdy miał prawo na zabranie głosu. Słyszy, że inni jakoś mają odmienne zdanie.

On się nastawił, że powie co jest źle i dalej sobie radźcie.

Pada jego pytanie: po co my tak notujemy?

To odpowiedziałam, dokładnie to co mi powiedziałaś.

Dziękuję Agnieszko. Twoje uwagi były bardzo cenne. Osiągnęłam swój cel. Powiedziałam jakie ja mam informacje.

Skończyliśmy spotkanie w przyjaznej atmosferze. Nie mam złudzeń, że zmieniłam menedżera, ale próbować trzeba.”

Tak, moim zdaniem, Pani Prezes wypowiedziała życiową mądrość. Jednym spotkaniem nie zmienimy ludzi, ani nie wylejemy z nich całej żółci, która gdzie zalega i przeszkadza w skupieniu się nad własnym życiem.

Próbować nie tylko trzeba. Próbować warto.


Konflikt menedżerski cz.1- jak go wywołać?

Konflikt menedżerski

Konflikt menadżerski- jak go wywołać?

Patrzę na dzwoniący telefon. To od P. Prezes jednego z naszych stałych klientów. Odbieram:

– „Cześć Agnieszka. Masz 5 minut na rozmowę ze mną?”

– „No jasne”- odpowiedziałam.

– Słuchaj, mam konflikt pracowniczy na szczeblu menedżerskim. Zupełnie nie wiem jak sobie poradzić. Jeden z menedżerów podważa moją decyzję dotyczącą obsadzenia jednego z kierowników. Ten nowy kierownik wcześniej był podwładnym tego, który podważa moją decyzję. Nic mu się nie podoba. Na dodatek chodzi między pracownikami i mnie obraża. O czym oczywiście pracownicy mi donoszą. Koszmar. Agnieszka, co robić?

Raczej nie spodziewałam się takiego początku naszej rozmowy. Wzięłam głęboki oddech i zamilkłam.

– „Halo, jesteś tam”?- padło pytanie.

– „Tak. Jestem. Myślę.”- czasami popadam w takie złudzenie, że ktoś widzi, że myślę. Tu było trudniej to dostrzec ze względu na telefony.

– „Dobrze. Dzwoniąc do mnie pewnie coś chodziło Ci po głowie. Co to było?”

– „No tak. Bo Ty na pewno mi powiesz co ja powinnam zrobić? Ten kierownik, który podważa moją decyzję zażyczył sobie spotkania. Jutro. Czyli mam bardzo mało czasu na przygotowanie. Mam obawy, że z tego spotkania zrobi się jatka, a ja przecież nie cofnę swojej decyzji. Nie mogę jej cofnąć, bo co ze mnie byłaby za prezeska! Poza tym ten nowy kierownik daje sobie naprawdę nieźle radę. I na ponad 100 osób w firmie tylko kilka ma do niego jakieś zastrzeżenia. A ten mi tu fochy strzela!”

Ciekawa jestem w ilu firmach ludzka zazdrość i zawiść jej źródłem konfliktów. Sięgając do koła Moora, który zrobił doskonałe systemowe uporządkowanie przesłanek konfliktów. Znajdziemy się w ćwiartce mówiącej o ego. I jak tu iść w kierunku turkusowej organizacji? Oj, nie dla wszystkich firm ten turkus… nie dla wszystkich…

A co się wydarzyło, dalej w naszej rozmowie? Nie ukrywam, byłam zaskoczona pytaniem o złotą listę rad, które na pewno zadziałają i zagwarantują sukces. To wszystko w oczekiwaniu, że Pani Prezes „zachowa swoją twarz”.

Postanowiłam skupić się na 4 elementach, bo było za mało czasu aby zrobić „krótki warsztat o konfliktach”. Mamy takie 4-godzinne bloki pod nazwą Formuła 1 w naszej ofercie. I jak się domyślacie Pani Prezes nie miała podczas tej rozmowy 4 godzin, stąd część dalsza tej historii w kolejnym wpisie.